wtorek, 21 sierpnia 2012

Kulki do kąpieli z Biedronki - zbiorcze.

Pewnie jak większość z Was, i ja dałam się skusić Biedronkowym szaleństwom. Co prawda róże mnie nie interesowały, błyszczyków nie używam, z lakierów została garstka a inne rzeczy jakoś mi nie pasowały, wybrałam sobie trzy kule do kąpieli. Wannę mam to szaleć mogę. Kupiłam sobie kulki o zapachu mango i mandarynki, owoców tropikalnych oraz imbiru i cytryny. I oczywiście już je zużyłam. Co myślę? Będzie ciężko


              

 OWOCE TROPIKALNE
Na pierwszy ogień poszła kulka o zapachu owoców tropikalnych. Późno już było i nie pomyślałam o tym, aby zrobić jej zdjęcie. Zresztą mocowałam się z zamknięciem, bo ciężko te kulki uwolnić z dwóch folii bez uszkodzenia. Mnie się to nie udało i kulka do wanny poleciała uszkodzona. Przyjemnie musowała, zapach przez chwilkę był, ale szybko się ulotnił. Kolor wody po rozpuszczeniu kulki przypominał ścieki. To co miało być przyjemną kąpielą, relaksującą, z książką i tak dalej, zamieniło się w nieprzyjemną konieczność. Dodatkowo zawarte w niej oleje sprawiły, że zamiast czuć przyjemną śliskość czułam się lepka, a co za tym idzie - nadal brudna. Z tej kulki nie jestem zadowolona. Ani przyjemności, ani zapachu. Nie wrócę już do niej.

MANGO I MANDARYNKA
Długo się zastanawiałam czy wypróbować kolejną kulkę do kąpieli, ale skoro już mam, to czemu nie skorzystać? Więc pewnego wieczoru postanowiłam się zabrać za mango i mandarynkę. Ostrożnie otworzyłam opakowanie, aby nie rozwalić kulki (udało się!). Nie wiem jak opisać jej wygląd, w dotyku to taki miły, pachnący pumeks (z konsystencji). Po wrzuceniu do wanny przyjemnie zaczęła musować, a zapach rozniósł się po całym mieszkaniu. Mmmm.. no w takich warunkach to ja się mogę wylegiwać z książeczką.


Przyjemny zapach ciała, olejki nawilżające i natłuszczające skórę i wcale się źle nie czułam. Zrelaksowana mogłabym w tej wannie siedzieć i siedzieć. Po kąpieli czuć nadal zapach na ciele, po wytarciu się jest się nadal takim przyjemnym śliskim, nawilżonym, chociaż rano tego efektu nie ma. I chociaż zapach przez całą noc ulotnił się z ciała, to w łazience nadal go czułam. Gdybym mogła kupiłabym tę kulkę jeszcze raz.



IMBIR I CYTRYNA
Ostatnią kulką, którą wypróbowałam była ta o zapachu imbiru i cytryny. I to była przyjemna kąpiel, chociaż najbardziej w nos rzucał się zapach cytryny. Kulka w ładnym, jasnym odcieniu, nie barwiła za bardzo wody, cudowny aromat, konsystencja taka sama jak u poprzedniczek. Nie mogę narzekać, bo i relaks i zmęczenie zniknęło. I ten bardzo przyjemny zapach na skórze. Jednak nie miała aż takiego działania jak kulka o zapachu mango i mandarynki. Nie nawilżyła zbytnio i nie natłuściła. Zapachu na drugi dzień też nie czułam. Myślę, że mogłabym ją jeszcze raz kupić.



PODSUMOWUJĄC
Kulki są miłym dodatkiem do kąpieli, pod warunkiem, że zbyt dużo od nich nie oczekujemy. Najlepszą z całej trójki, moim zdaniem, jest ta o zapachu mango i mandarynki. Tak samo jest z działaniem. Druga: imbir i cytryna, na końcu owoce tropikalne. ALE za cenę prawie 8zł uważam, że nie warto ich kupować. W promocji myślę, że się skuszę jeszcze raz.

A Wy? Używałyście tych kulek? Jakie są Wasze opinie?

10 komentarzy:

  1. Nie używałam, ale wybrałabym mandarynkę i mango :) czyli dobrze bym trafiła :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ależ one pięknie wyglądają:)
    Również nie używalam tych kulek ale jestem ciekawa jakie miałabym odczucia ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. mango kusi, ale nie kupiłam żadnej wtedy na wyprzedaży

    OdpowiedzUsuń
  4. Haha, gdybym miała wannę to może bym przetestowała ; p a pod prysznicem trochę ciężko :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Myślałam ze to jakiś kicz i nie kupiłam, a szkoda bo chciałam mandarynkę i mango a teraz już nie ma w mojej biedronce..

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja ogólnie nie robię zakupów w Biedronce, mimo że wiele dziewczyn często pisze o kosmetykach, jakie można tam okazjonalnie dostać. Kiedyś się skusiłam na puder do kąpieli i też był nie wypałem, ładnie pachniał w opakowaniu, w wannie niestety już nie, wręcz przeciwnie:) Te kule w opakowaniu wyglądają super, bardzo kusząco i zachęcają do kupna, ale widzę, że jednak nie warto:)

    OdpowiedzUsuń
  7. też je mam:) za taką cenę są świetne:)

    OdpowiedzUsuń
  8. przyznam się że jeszcze nie używałam tych kul :)

    OdpowiedzUsuń
  9. miałam kupić którąś z nich, ale jakoś zrezygnowałam z tego pomysłu :(

    OdpowiedzUsuń
  10. miałam kulę z tej serii o zapachu owoców lasu. Zapach nie przypominał żadnych owoców, bardziej jakąś chemię było czuć...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze.
Jest mi niesamowicie miło, że ze mną jesteście.
Tylko proszę bez obrażania, wyzwisk i reklam. Bardzo tego nie lubię