Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Schauma. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Schauma. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 20 września 2015

Nowości kosmetyczne

Wrzesień mi mija dość szybko. Na tyle szybko, że nie zdążę się obrócić, a tutaj już październik powoli stuka do drzwi.
Chciałabym powiedzieć, że wrzesień obfituje w nowości - niestety. Jest dość ubogo. Jak ochota na szaleństwo kosmetyczne jest, tak ostatnie decyzje życiowe sprawiły, że z zakupami muszę się trochę wstrzymać. Ale... Ostatnio w mojej łazience pojawiło się kilka nowości:
1. Schauma 7 herbs - szampon odświeżający z ekstraktem z 7 ziół. Używam go już jakiś czas i muszę powiedzieć, że zapowiada się dobrze. Ładny zapach, przyjemne działanie (chociaż to może wynik współpracy z GlissKurem), pojemność i cena. Ale więcej pojawi się w osobnej recenzji.
2. Purederm - oczyszczający i regenerujący peeling enzymatyczny. Spodziewałam się chyba czegoś innego. Efektów oprócz przyjemnie gładkiej skóry nie uświadczyłam, ale to są pierwsze użycia. Zobaczymy po jakimś czasie jak ten peeling działa.
3. GlissKur Milion Gloss - krystaliczny olejek do włosów. Mogę tylko powiedzieć wow. Nakładam go na włosy po umyciu, pierwsze efekty są świetne - włosy są miękkie, delikatne, błyszczące. No i ten fantastyczny zapach! Zobaczymy jak będzie dalej, ale coś czuję, że zostanie moim włosowym hitem.

4. Elfa Pharm - żel pod prysznic o zapachu wanilii i trawy cytrynowej. Wanilii w tym żelu nie wyczuwam. Trawy cytrynowej zresztą też nie, chociaż jakiś zapach cytrusowy się wydziela. Na skórze czuć mocniej. Ma dziwną konsystencję, ale przekonam się o jego działaniu za jakiś czas.
5. Ziaja - masło kakaowe pod prysznic. To nic jak tylko zwykły kremowy żel. Ładnie pachnie, utrzymuje się na skórze. Czy działa nawilżająco? Przekonam się wkrótce

I na sam koniec prezenty od córki koleżanki z pracy. Ręcznie robiony peeling cukrowy z olejkiem kokosowym i wanilią. Kolory są świetne, zapach też. I aż żal mi używać ;) A dodatkowo balsam do ust. Z przyjemnością wypróbuję.

Miałyście coś z moich nowości kosmetycznych? Coś polecacie, coś odradzacie?
Miłego dnia!

poniedziałek, 11 maja 2015

Mini recenzja: 3xSchauma

Czołem dziewczyny! Taka piękna pogoda za oknem, aż nic się nie chce.
W kwietniu moje włosy miały przygodę z Schaumą - szamponami i odżywką. Jeśli jesteście zainteresowane, jak ta przygoda się skończyła, zapraszam do czytania.

1. Schauma, Fresh it Up! (Szampon do włosów przetłuszczających się u nasady i suchych na końcach)
 "Szampon Schauma Fresh it Up! To produkt przeznaczony dla młodych dziewczyn, które wkraczają w świat pielęgnacji. Przeznaczony jest dla włosów szybko przetłuszczających się u nasady i suchych na końcach, które są częstym problemem wśród nastolatek. Delikatnie oczyszcza włosy u nasady z nadmiaru sebum oraz zanieczyszczeń, aby zapewnić im świeżość do 48h. Formuła szamponu zawiera mleczko z kwiatów Passiflory oraz intensywnie pielęgnujące proteiny, aby wzmocnić strukturę włosa i pielęgnować zniszczone końce. Szampon nie zawiera silikonów, aby nie obciążać włosów. Jego delikatny, kwiatowy zapach uprzyjemni chwilę mycia włosów."
 Co prawda nastolatką nie jestem, ale problem przetłuszczonych włosów u nasady, a suchych na końcach posiadam. Skusiłam się więc na niego. Jak działał? 
Szampon ma przyjemną konsystencję, ładny zapach. Jednak w kontakcie z włosami nie pieni się dobrze. Wręcz powiedziałabym, że zanika - co w przypadku moich włosów, lubiących pianę jest dużym problemem. Niejednokrotnie miałam też uczucie niedomytych włosów. Szampon dla mnie jest po prostu za słaby. Po umyciu niejednokrotnie włosy były przyklapnięte, a założenie, jakoby miał pomagać utrzymać świeżość do 48h jest nietrafione. Jako, że się nie pieni - w moim przypadku był niewydajny, dość szybko zniknął. 
Nie polubiliśmy się z tym szamponem - nie kupię ponownie.

2. Schauma, Mirror Gloss 24H szampon nabłyszczający
"Szampon Lustrzany Blask 24h* do włosów matowych, trudnych do rozczesania. Wygładza strukturę włosa dla fascynujących świetlistych refleksów. Dla zauważalnie bardziej miękkich włosów. Formuła z intensywnie wzmacniającą keratyną przywraca włosom utracony budulec dla 100% siły i 100% blasku.
*przy równoczesnym stosowaniu odżywki Codzienna Pielęgnacja i Połysk
"
Tutaj było trochę lepiej, co prawda nie mam rekomendowanej odżywki, ale wydawało mi się, że to nie jest wielki problem. 
Szampon na naszym rynku jest nowością. Ma przyjemny zapach, dobrze się pieni, ma miłą konsystencję. Jest wydajniejszy niż poprzedni produkt. Oczyszcza i ładnie nabłyszcza, włosy po nim są miękkie, u mnie spowodował, że są dodatkowo "grubsze" - wzmożona objętość? Zarówno wizualnie jak i w dotyku. Przyjemny efekt. Jestem zadowolona z jego używania, chociaż nie powiem, że zapałałam do niego miłością. Czegoś mi w nim brakuje. Z pewnością jednak kupię go ponownie.

3. Schauma, Keratin Strong Odżywka odbudowująca
"Odżywka odbudowująca Moc Keratyny do włosów delikatnych lub słabych. Formuła bez silikonów z kompleksem Keratin-Structure odbudowuje strukturę włosów i redukuje ich łamliwość do 95%*. Do 3x łatwiejsze rozczesywanie**. Formuła z intensywnie wzmacniającą proteiną przywraca włosom utraconą substancję dla 100% siły.
*w porównaniu do włosów przed pielęgnacją, w połączeniu z szamponem
**w porównaniu do włosów przed pielęgnacją
"
Odżywka dosyć dziwna, wydajna, nawet bardzo, ale.. ma właściwości znikające. Każdą odżywkę jak nałożę, to ją czuję, że nakładam. Ona tam jest. W przypadku tej odżywki, w kontakcie z włosem znika, bo ja wiem? Wsiąka w niego? Nie można nawet wmasować we włosy, bo jej po prostu nie ma. Bardzo mi to przeszkadza. Co do jej działania, też mam mieszane uczucia. Co prawda włosów wypadało mniej, łamało się mnie, ale to też może być spowodowane ścięciem włosów na początku kwietnia. Jedno wiem - odżywka nie zaszkodziła. Czy pomogła? Nie wiem, chyba skuszę się na ponowne wypróbowanie, bo właściwie nie wiem czy ona coś robi, czy tylko znika. Zaintrygowało mnie to. Może tak po prostu ma być?

Miałyście któryś z w/w produktów? Co myślicie? Może się na coś skusicie?

Pozdrawiam,
Mirielka