czwartek, 24 stycznia 2019

Neonail na urodziny + paczka z Chin

Cześć!
Przychodzę się Wam "pochwalić" nowymi kolorkami NeoNail, które dostałam na urodziny od H. Sam wybierał.
Niestety, nie mam bazy do Aquarelle, więc tego Wam nie pokażę, natomiast reszta kolorków jest świetna. Niesamowicie się cieszę, że mam coraz więcej kolorków hybryd i już mogę coś tworzyć :)

A poza tym, przyszła do mnie paczuszka z Chin, z której się niesamowicie cieszę :) Szczególnie z lakierów magnetycznych.
Całę popołudnie siedziałam i tworzyłam magnetyczne wzorki na wzornikach. Te lakiery są mega!
Nie wiedziałam, że kupowanie z Aliexpress jest takie fajne ^^

Co myślicie o moich nowych nabytkach? Mnie najbardziej "jarają" magnetyczne, ale chcę dobrze wyćwiczyć, zanim pojawią się na pazurkach. Poza tym muszę kupić bazę aquarelle, aby móc i tego lakieru używać. Naklejki trochę poczekają :)
Buziaki
Karo

czwartek, 10 stycznia 2019

Nivea, Essentials, Urban Skin Detoks, Żel-krem na noc

Cześć Kochani :)
Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją żelu-kremu od Nivea, którego używam od kilku miesięcy.
Od dawna szukałam czegoś, co uspokoi moją skórę, sprawi, że stanie się odżywiona i delikatna, że nakładanie kremu będzie przyjemnością.
Nie ukrywam, że mam cholerne problemy jeśli chodzi o kremy do twarzy. Nadal szukam ideału, którego pokocham zarówno ja, jak i moja cera. Próbowałam już wielu firm, ale zawsze wracam do Nivei, ale wersji soft. Tym razem postawiłam na żel-krem na noc Urban Skin Detoks.

piątek, 21 grudnia 2018

ShinyBox Grudzień 2018 - co znalazłam w pudełku?

Witajcie Kochani :)
Świąteczny czas zbliża się wielkimi krokami, w kuchni piękne zapachy, w pokoju mrugają światełka, a pod choinką czeka grudniowe pudełko ShinyBox.


Muszę przyznać, że samo pudełko jest śliczne i wpasowało się w klimat świąteczny. Jednak co z jego zawartością? Czy też mnie zachwyciło?
Przyznam się, że niekoniecznie. Obserwuję ShinyBox od lat, ale nigdy nie miałam okazji go subskrybować. Teraz stwierdziłam a co mi tam. Kupuję. No bo Święta i trzeba się rozpieścić. Przecież nie może być źle, prawda? Spójrzmy..

wtorek, 4 grudnia 2018

Co mi przyniósł listopad? [Podsumowanie miesiąca]

Dzień dobry dziewczyny
Już grudzień, zbliża się koniec roku i jeden z fajniejszych okresów - Święta! Uwielbiam ten czas światełek, prezentów, radości. Razem z H. znieśliśmy już choinki ze strychu, napaliliśmy w kominku, próbujemy przepisy na świąteczne łakocie, i nawet śnieg zaczął prószyć. Stety albo niestety znowu jest na plusie, więc mogę spokojnie wrócić do relacjonowania tego co u mnie.

Co mi przyniósł listopad?
Chyba najważniejsze - zmianę pracy. Może inaczej, zaczęłam pracować z fajnymi ludźmi, w fajnym miejscu i gdyby nie to, że muszę dojeżdżać, to byłoby idealnie. Praca pozwoli mi na dodatkowy rozwój, więc jest ok. :)

Przyniósł mi też książki!
Kupiłam sobie drugą część Mindhuntera: Podróż w ciemność (klik) oraz Niewyjaśnione okoliczności (klik)


Mam też niezwykłą radochę z powodu testowania nowości, które dostałam z Niemiec. Głównie są to kosmetyki z Balei oraz kolorówka

Tuszu z Essence używam praktycznie codziennie i bardzo go lubię. Zawiodłam się paletką, kolory napigmentowane dość słabo, ale o tym napiszę w osobnym poście. Pędzel też fajnie się sprawuje.

Listopad przyniósł mi też mnóstwo frajdy z jesiennych spacerów. I kilka niesamowitych spotkań. Całkiem fajny był ten miesiąc.



A teraz grudzień. Zaczął się dopiero, ale już mnie rozpiera energia świąteczna. Grudzień przyniesie mi jeszcze więcej.

A co tam u Was? Może macie ochotę na ciasteczka? :)
Buziaki
M.

piątek, 5 października 2018

Co kupić w niemieckim DM? Polecacie coś?

Cześć dziewczyny!
Jesień to okres, w którym dużo się dzieje. U mnie też. Cudownie mi się mieszka na wsi, taka cisza, spokój.

Ale ja nie o tym. Mam możliwość kupienia sobie pokaźnej liczby kosmetyków w niemieckim DM (co prawda na odległość, ale w połowie października będę już u mnie). Siedzę na stronie drogerii i zastanawiam się co wybrać. Buszując po Waszych blogach zdecydowałam się na kilka rzeczy z pielęgnacji (w końcu wypróbuję żele z Balei) + kolorówka (Essence fall back to nature), ale może macie coś, co warto kupić i przetestować?

Liczę na Wasze wsparcie! :)
Pozdrawiam