poniedziałek, 11 maja 2015

Mini recenzja: 3xSchauma

Czołem dziewczyny! Taka piękna pogoda za oknem, aż nic się nie chce.
W kwietniu moje włosy miały przygodę z Schaumą - szamponami i odżywką. Jeśli jesteście zainteresowane, jak ta przygoda się skończyła, zapraszam do czytania.

1. Schauma, Fresh it Up! (Szampon do włosów przetłuszczających się u nasady i suchych na końcach)
 "Szampon Schauma Fresh it Up! To produkt przeznaczony dla młodych dziewczyn, które wkraczają w świat pielęgnacji. Przeznaczony jest dla włosów szybko przetłuszczających się u nasady i suchych na końcach, które są częstym problemem wśród nastolatek. Delikatnie oczyszcza włosy u nasady z nadmiaru sebum oraz zanieczyszczeń, aby zapewnić im świeżość do 48h. Formuła szamponu zawiera mleczko z kwiatów Passiflory oraz intensywnie pielęgnujące proteiny, aby wzmocnić strukturę włosa i pielęgnować zniszczone końce. Szampon nie zawiera silikonów, aby nie obciążać włosów. Jego delikatny, kwiatowy zapach uprzyjemni chwilę mycia włosów."
 Co prawda nastolatką nie jestem, ale problem przetłuszczonych włosów u nasady, a suchych na końcach posiadam. Skusiłam się więc na niego. Jak działał? 
Szampon ma przyjemną konsystencję, ładny zapach. Jednak w kontakcie z włosami nie pieni się dobrze. Wręcz powiedziałabym, że zanika - co w przypadku moich włosów, lubiących pianę jest dużym problemem. Niejednokrotnie miałam też uczucie niedomytych włosów. Szampon dla mnie jest po prostu za słaby. Po umyciu niejednokrotnie włosy były przyklapnięte, a założenie, jakoby miał pomagać utrzymać świeżość do 48h jest nietrafione. Jako, że się nie pieni - w moim przypadku był niewydajny, dość szybko zniknął. 
Nie polubiliśmy się z tym szamponem - nie kupię ponownie.

2. Schauma, Mirror Gloss 24H szampon nabłyszczający
"Szampon Lustrzany Blask 24h* do włosów matowych, trudnych do rozczesania. Wygładza strukturę włosa dla fascynujących świetlistych refleksów. Dla zauważalnie bardziej miękkich włosów. Formuła z intensywnie wzmacniającą keratyną przywraca włosom utracony budulec dla 100% siły i 100% blasku.
*przy równoczesnym stosowaniu odżywki Codzienna Pielęgnacja i Połysk
"
Tutaj było trochę lepiej, co prawda nie mam rekomendowanej odżywki, ale wydawało mi się, że to nie jest wielki problem. 
Szampon na naszym rynku jest nowością. Ma przyjemny zapach, dobrze się pieni, ma miłą konsystencję. Jest wydajniejszy niż poprzedni produkt. Oczyszcza i ładnie nabłyszcza, włosy po nim są miękkie, u mnie spowodował, że są dodatkowo "grubsze" - wzmożona objętość? Zarówno wizualnie jak i w dotyku. Przyjemny efekt. Jestem zadowolona z jego używania, chociaż nie powiem, że zapałałam do niego miłością. Czegoś mi w nim brakuje. Z pewnością jednak kupię go ponownie.

3. Schauma, Keratin Strong Odżywka odbudowująca
"Odżywka odbudowująca Moc Keratyny do włosów delikatnych lub słabych. Formuła bez silikonów z kompleksem Keratin-Structure odbudowuje strukturę włosów i redukuje ich łamliwość do 95%*. Do 3x łatwiejsze rozczesywanie**. Formuła z intensywnie wzmacniającą proteiną przywraca włosom utraconą substancję dla 100% siły.
*w porównaniu do włosów przed pielęgnacją, w połączeniu z szamponem
**w porównaniu do włosów przed pielęgnacją
"
Odżywka dosyć dziwna, wydajna, nawet bardzo, ale.. ma właściwości znikające. Każdą odżywkę jak nałożę, to ją czuję, że nakładam. Ona tam jest. W przypadku tej odżywki, w kontakcie z włosem znika, bo ja wiem? Wsiąka w niego? Nie można nawet wmasować we włosy, bo jej po prostu nie ma. Bardzo mi to przeszkadza. Co do jej działania, też mam mieszane uczucia. Co prawda włosów wypadało mniej, łamało się mnie, ale to też może być spowodowane ścięciem włosów na początku kwietnia. Jedno wiem - odżywka nie zaszkodziła. Czy pomogła? Nie wiem, chyba skuszę się na ponowne wypróbowanie, bo właściwie nie wiem czy ona coś robi, czy tylko znika. Zaintrygowało mnie to. Może tak po prostu ma być?

Miałyście któryś z w/w produktów? Co myślicie? Może się na coś skusicie?

Pozdrawiam,
Mirielka

piątek, 1 maja 2015

4 urodziny Hebe i inne promocje

Przełom kwietnia i maja upływa nam pod znakiem promocji wszelakich.
Króluje Rossmann, ze swoją promocją - 49% aktualnie na tusze i inne rzeczy do oczu (od 30.04 do 5.05), a później na paznokcie i usta (od 6.05 do 11.05) - co nie powiem, kusi mnie bardziej niż podkłady.

Ale w tym samym czasie, swoje 4 urodziny obchodzi Hebe i ono także kusi promocją -40% na kosmetyki. Niestety jak to Hebe mamy podzielone promocje na dni.
https://drogeria-hebe.okazjum.pl/gazetka/gazetka-promocyjna-drogeria-hebe-30-04-2015,13342/1/

Jeśli czegoś nie znajdziemy ani w Rossmannie ani w Hebe, a mamy ochotę na akcesoria kosmetyczne, to aktualnie w Naturze, znajdziemy promocję 1+1 za grosz na akcesoria do makijażu, paznokci i włosów.
https://drogerie-natura.okazjum.pl/gazetka/gazetka-promocyjna-drogerie-natura-30-04-2015,13423/1/

Jeśli ktoś ma po drodze jeszcze E'Leclerc, to też trwa (aż do wtorku) tydzień urody. Wszelkiego rodzaju kosmetyki do pielęgnacji ciała, włosów oraz twarzy.

Szkoda, że wszelkie promocje są przed wypłatami, przez co nie mogę sobie pozwolić na niektóre rzeczy. 

środa, 29 kwietnia 2015

Zakupowe nowości kosmetyczne

Koniec miesiąca się zbliża, promocje kuszą, ale u mnie skromnie. Podejrzewam, że dopiero w maju trochę zaszaleję. Jednakże w tym tygodniu nie obyło się bez zakupów. Skusiłam się na rzeczy, których jeszcze nie miałam. Jesteście ciekawe cóż zakupiłam? Oto one!

1. Bourjois, Volume 1 seconde mascara waterproof
Miałam ją w kuponach Superpharm, za 24zł. Biłam się z myślami, bo jeszcze żadnej maskary z Bourjois nie miałam. A zawsze musi być ten pierwszy raz, czyż nie? Więc kupiłam. Pierwszy rzut oka - ma przyjemną szczoteczkę (chociaż wolę silikonowe) z ciekawymi kulkami. Zobaczymy jak się sprawdzi.

2. Bielenda, CC cream face perfector 10w1
Kupiony w Rossmannie w CND za 11zł. Zastanawiałam się nad BB creamem, ale coś mnie podkusiło. Czytałam na blogach, że CC jest dobre - chciałam wypróbować. Z kilku marek wybrałam ten. Opinie ma różne, zobaczymy jak się sprawdzi u mnie.

3. Verona Sport Spa, nawilżająco-odżywczy krem do rąk z algami morskimi
Z produktami tej firmy już od dawna chciałam się zapoznać, chodziłam wokół nich i chodziłam. Postanowiłam więc na pierwszy rzut zakupić krem do rąk (bo kremów nigdy dość!) - jak się sprawdzi mam na oku kilka innych produktów.

4. Kallos, Color, maska do włosów z olejem ziarna lnu
Miałam inną maskę tej firmy (niebieską) i moje włosy w pewnym momencie się zbuntowały. Zobaczymy jak sprawdzi się ta.

Miałyście może któryś z moich zakupowych nowości? Coś Was interesuje?
Coś czuję, że budzi się we mnie zakupowy potwór...

Buziaki,
Mirielka

poniedziałek, 27 kwietnia 2015

Eveline, Slim Extreme 3D Spa!, Superskoncentrowane serum do biustu `Total Push Up` - moja opinia

Cześć dziewczyny. Na blogach pełno wpisów o zakupach rossmanowskich, a ja nadal się biję z myślami czy i co kupić. Kilka rzeczy mnie kusi, ale chyba bardziej skupię się na drugiej i trzeciej części promocji - tuszach, eyelinerach oraz pomadkach i lakierach.

A dzisiaj chciałabym zaprezentować mojego sprzymierzeńca w walce o piękny biust.

Nie jestem już młoda, grawitacja i waga robią swoje, dodatkowo niezdrowe odżywianie i czasowa tylko aktywność fizyczna sprawiają, że mój biust wyglądał źle. Jest duży i ciężki. Jak zobaczyłam na początku roku, jak bardzo zaniedbałam tę część ciała (inne zresztą też), to aż się złapałam za głowę. Jak wiadomo, kobiecy biust składa się z tkanki tłuszczowej i gruczołowej. Ale mamy też mięśnie, które możemy wzmocnić. Więc tutaj ćwiczenia są jak najbardziej pożądane. Ale czemuż nie pomóc ćwiczeniom i dodatkowo wzmacniać tę partię innymi specyfikami? I nie mówię tutaj o podstawie diety. Mówię o specyfiku firmy Eveline, Slim Extreme 3D Spa!, Superskoncentrowane serum do biustu `Total Push Up`.

"Serum błyskawicznie wypełnia, rzeźbi i podnosi biust. Już po pierwszym użyciu tworzy mikrosiateczkę na kształt "niewidzialnego biustonosza", dając efekt push-up. Skutecznie zwalcza objawy opadania, utraty jędrności i elastyczności biustu. Nadaje piersiom bardziej pełny, okrągły kształt. Zawiera wyselekcjonowane składniki: Volufiline (ekstrakt z azjatyckiej rośliny Gardenia Asiatica), kwas hialuronowy, Centella Asiatica, Algi Laminaria, Acacia Collagen oraz kofeinę.
Produkt jest odpowiedni dla każdego rodzaju skóry (także wrażliwej), nie ingeruje w gospodarkę hormonalną, jest bezpieczny dla gruczołów sutkowych.
Serum jest szczególnie polecane kobietom, które chcą przywrócić młodzieńczą jędrność i sprężystość piersi - szczególnie po okresie karmienia."


Skład: Aqua /Water/, Glycerin, Centella Asiatica, Cetyl Alcohol, Glycine Soya Oil, Water /Butylene Glycol /Laminaria Hyperborea Extract, Hydrogenated Polyisobutene /Anemarrhenae Asphodeloides (Root) Extract, Water /Propylene Glycol /Acacia Seyal Gum, Hyaluronic Acid, Caffeine, Propylene Glycol, Sodium Polyacrylate, Dimethicone, Glyceryl Sterate SE, Phenoxyethanol /Methylparaben /Butylparaben /Ethylparaben /Propylparaben, DMDM Hydantoin, Fragrance, Hexyl Cinnamal, Butylphenyl Methylpropional (Lilial), Linalool. 

Tyle od producenta. Jak to się wszystko ma do rzeczywistości? Serum faktycznie jest skrzydłowym ćwiczeń i diety. Wchłania się dość szybko, ujędrniając i uelastyczniając biust, systematyczne jego stosowanie może dać lekki efekt podniesionego biustu (wpływając na ujędrnienie i uelastycznienie skóry, ściąga ją i wzmacnia wraz z ćwiczeniami). Powoduje, ze biust stanie się po prostu ładniejszy. Sam w sobie nie zrobi nic wielkiego, chociaż samo działanie na skórę ma zbawienny wpływ na tę partię ciała. Z mniejszymi biustami myślę, że efekt może być lepszy. Ciężkie biusty mają utrudnione zadanie. 
Ma dziwny, chemiczny zapach, który na szczęście ulatnia się dość szybko. Konsystencja raczej lepka i lekka jednocześnie, może niektóre użytkowniczki drażnić. Opakowanie jest poręczne, zamkniecie na klik, produkt jest na tyle gęsty, że łatwo go wydobyć z tuby i jednocześnie nie wylewa się go za dużo. Jest wydajny. Za 200ml produktu zapłącimy ok 15zł. Dostępność jest dobra - większe markety, drogerie czy sklepy powinny posiadać ten produkt.

Ale nie jest moim ulubieńcem i chcę wypróbować jeszcze inne specyfiki, mogące pomóc w walce o ładny biust. Jak wspomniałam, przeszkadza mi jego zapach i lepka konsystencja. Nie zachęca mnie to do stosowania codziennie tego produktu. Poza tym, spodziewałabym się lepszych rezultatów, a z moim dość ciężkim biustem nie radzi sobie aż tak, jakbym oczekiwała. Produkt bynajmniej nie jest zły. Faktycznie wpływa na ujędrnianie, co daje efekt wypełnienia biustu. A jednak chcę czegoś więcej. Na ten moment stosuję go, bo zawsze lepiej stosować niż nie robić nic, ale jak tylko nadarzy się okazja zamienię go na coś innego. Nie mówię też, że nie wrócę nigdy do niego. Zobaczymy.

A Wy miałyście ten specyfik? Może macie inne, godne polecenia produkty do biustu?

Buziaki,
Mirielka

wtorek, 21 kwietnia 2015

Wiosenna edycja JoyBoxa.


Czołem dziewczyny. Gdyby któraś nie wiedziała, to 30 minut temu ruszyła sprzedaż trzeciego pudełeczka Joy (kiedy zaczęłam pisać ten post)
W ciągu 30 minut, zostały wyprzedane perfumy oraz szminki. Patrząc na zawartość pudełka cena 59zł mnie nie kusi, nie ma tam nic, co mogło by mnie przekonać. Ale może się zastanowię.

Pudełko można kupić tutaj. Co znajduje się w pudełku?

Kategoria podstawowa:
  • MAC Cosmetics Tusz do rzęs IN EXTREME DIMENSION LASH 3D
  •  Eclair Lakier do paznokci Classic Collection 
  •  AA Krem Hydro algi błękitne 
  •  GLOV Quick Treat 
  •  Etre Belle Maska Collagen & Aloe Vera Hydro
  •  Timotei Odżywka Drogocenne Olejki 
  •  Stenders Mydło żurawinowe 
  •  JOY Magazyn JOY nr 5/2015 
Kategoria I:
  • Silcare Masełko do manicure Pink Shine 
  • Rimmel Lasting finish nude 
  • Dermedic Płyn micelarny HYDRAIN 3 HIALURO H2O
 Kategoria II:
  • Lolita Lempicka Perfumy Lolita Lempicka EDP (miniatura) - wyprzedane
  • Lolita Lempicka Perfumy Lolita Lempicka EAU DE PARFUM (miniatura) - wyprzedane
  • Etre Belle Szminka Color Passion - wyprzedane
  • Embryolisse BB KREM SPF20 (miniatura)
Kategoria III:
  • Yankee Candle Świeczka Waikiki Melon
  • Tołpa Nawilżające mleczko łagodzące
Niestety nie ma możliwości przy wyborze produktu wybrania od razu koloru, co uważam, że po pierwsze tracimy na tym czas oraz możliwość wyboru innego produktu, jeśli kolor nie będzie nam pasował.
Z tego wszystkiego zainteresowały mnie dwa produkty - tusz z MAC oraz ten krem BB, ale dla dwóch produktów nie będę kupować. Gdyby była możliwość zobaczenia koloru szminek, może to by mnie skusiło. Niestety, zostały w ciągu 30 minut wyprzedane. Szkoda też, że o osobach pracujących/uczących się nie pomyślano. Myślałam, że JoyBox będzie ciekawą alternatywą, ale chyba zainteresuję się innymi pudełkami.

A Wy co myślicie o nowym pudełku? Zawartość jest dla Was kusząca czy nie bardzo?

Buziaki,
Mirielka